Mało kto wie, że Macedończycy w Polsce mieszkają od lat, okazuje się że nawet od stuleci, a na dodatek w różnych zakątkach kraju. Powodów do ich wysiedlenia jest dużo, od przymusowego, przez dobrowolną emigrację mającą na celu poprawianie sytuacji ekonomicznej, po próby poszukiwania awansu naukowego, zapoznania się kulturą Polski itp.

Pomiędzy dwoma krajami od kilkudziesięciu lat istnieje ścisła współpraca – na różnych szczeblach społecznych i naukowo-kulturowych. Polska dla Macedończyków od zawsze stanowiła “podporę” w wolnościowych i proeuropejskich dążeniach, z kolei Polaków do Macedonii zawsze przyciągały nie tylko klimat śródziemnomorski i przepyszna kuchnia, ale cały szereg zabytków kultury macedońskiej.

Dla większości Polaków nazwa ‘Macedończyk’ mówi niewiele. Kojarzona jest albo z byłą Jugosławią, albo z dawną starożytna Grecją. Stąd, ogólna informacja nt. Macedonii w Polsce od zawsze była kreowana wg owych stereotypów, które niestety mijają się z prawdą. Natomiast, wraz z nowymi czasami, nowymi zmianami na europejskiej mapie państwowotwórczej, obraz Macedonii zaczął się zmieniać również w Polsce. O ogólny wizerunek tego państwa zadbały głównie media (w tym najbardziej internet i stacje komercyjne), a polskie placówki uniwersyteckie starają się przybliżyć swoim studentom różne segmenty kulturowe w zależności od ich wąskich specjalności (historia, etnografia, slawistyka, europeistyka).

Mija już 25 lat mojego pobytu w Polsce i dochodzę do wniosku, że czegoś w tym przedstawieniu Macedończyków brakuje. Mam na myśli sposób w jaki przedstawia się pielęgnowanie tradycji kulturowych i oświatowych przez wszystkie pokolenia Macedończyków, które z różnych powodów i w różnym czasie osiedlały się w Polsce. Chodziło o to, by jednak lepiej i dokładniej przyjrzeć się  historii migracji moich rodaków do Polski, a w tym celu przeprowadzam już szczegółowe badania, w tym i nad najdawniejszą grupą przybyszów z Macedonii. Generalnie, wszystkie fale przesiedleńcze podzieliłem na trzy zasadnicze grupy:

1. Przesiedleńcy “fali pierwszej”, z połowy XVIII w. – początku XX w., osiedleni głównie na terenie Wielkopolski. Chodziło o grupę handlowców winem (pochodzący z Bitoli, Lerinu i innych południowych macedońskich miast), a także buzą (Białystok i okolice);

2. Przymusowo wygnani przesiedleńcy z Macedonii Egejskiej to przedstawiciele „drugiej fali”, przyjechali do Polski po wojnie domowej w latach 1946-49 pomiędzy ówczesną DAG (Demokratyczną Armią Grecji) a monarchią, która toczyła się w Grecji północnej (Macedonii Egejskiej) oraz

3. „Trzecia fala”, czyli migracja najnowszego rodowodu, od końca lat 80-tych XX wieku do dziś i do której grupy zalicza się i moja skromna osoba.

Z historycznego punktu widzenia, migracja Macedończyków do Polski należących do „fali drugiej” wzbudza największe i zainteresowania i kontrowersje. Są to ci, którzy w sposób przymusowy zostali przesiedleni do Polski,a doszło do tego za sprawą krwawej i tragicznej w skutkach wojny domowej w Grecji, która wybuchła zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Jak pisze dr Petre Nakovski, wielka postać z zakresu polsko-macedońskich związków historyczno-kulturowych i sam mający korzenie z tego regionu: “Macedończycy w tej części Macedonii zostali skrzywdzeni pod względem narodowym i poddani represyjnej polityce asymilacyjnej”, do Polski trafiali w latach 1948-49. W Grecji zrzeszeni byli oni wokół organizacji NOF (Narodowowyzwoleńczy Front Macedończyków w Macedonii Egejskiej) oraz AFŽ (Antyfaszystowski Front Kobiet) i wraz z Grekami o podobnych poglądach zbrojnie walczyli o swoje prawa narodowe i obywatelskie. Sprawa o tyle była wówczas dla nich  niekorzystna, ponieważ starania te zakończyły się klęską, z wielką liczbą zabitych i wysiedlonych. Obszary, na których toczyły się te działania zostały doszczętnie zniszczone, a ludność – która przeżyła koszmary wojny – została zmuszona do opuszczenia Macedonii Egejskiej. Na prośbę Rządu tymczasowego oraz KP Grecji, która zwróciła się o pomoc do krajów tzw. “demokracji ludowej”, w tym i do Polski, ludność cywilna w kilku etapach została przetransportowana do różnych regionów Polski, najczęściej do jej południowo-wschodniego (Sanok, Krosno, Krościenko), południowo-zachodniego (Legnica, Wrocław, Zgorzelec, Lądek Zdrój itd.) oraz północno-zachodniego pogranicza (Szczecin, Police, Świnoujście), a nawet i na samą północ (Trójmiasto). Przyjmowały ich polskie Państwowe Ośrodki Wychowawcze (POW). Niektóre z wymienionych regionów dopiero co zostały odzyskane przez Polskę, a powstawanie domów mieszkalnych oraz ośrodków dla dzieci dokonywało się w większości na obszarach raczej niezaludnionych i o słabej infrastrukturze. Najczęściej do Polski transportowane były dzieci, kobiety i osoby starsze, choć nie brakowało i tych w wieku średnim, często żołnierzy ciężko lub lekko rannych w walkach z monarchistami. Ocenia się, że łączna liczba przymusowo wygnanych Macedończyków i Greków do Polski sięgała około 15.000 obywateli (połowa z tej liczby to Macedończycy z Macedonii Egejskiej), których wspólnie nazywano uciekinierami lub uchodźcami politycznymi z Grecji.

Owszem, pozostałe fale przesiedleńcze też wzbudzają ciekawość, w czasach współczesnych notuje się zasilone tempo przesiedlenia się Macedończyków w Polsce ze względów ekonomicznych, naukowych i rodzinnych, również interesujący jest fakt, iż nie ma za dużo danych na temat istnienia jakiejkolwiek rodziny czy osoby, która wywodziłaby się z pierwszej fali. Nie mniej jednak, moje badania naukowe nadal trwają i o tych i innych podobnych kwestiach, szerzej można przeczytać w zakładkach z moimi artykułami, które już zostały opublikowane w polskich i macedońskich czasopismach. Szerzej na moim profilu naukowym na: https://independentresearcher.academia.edu/ZdravkoStamatoski

 

 

Reklamy